Judyta i Carlos – Love Story in Porto

 

Nadszedł czas by pokazać piękny ślub i świetne wesele w Portugalii. To był dzień przepełniony pełną gamą emocji. Od radości, śmiechu po wzruszenie, gdzie nawet ja nie potrafiłam ukryć swoich łez. Dzień zaczął się dość pochmurnie co wbrew pozorom pomogło mi w fotografowaniu. Judyta bardzo stresowała się pogodą, ale już sama wie, że ostre słońce nie zawsze ułatwia pracę fotografa, ale tego dnia uraczyły nas nie tylko chmury, podczas ceremonii był delikatny deszcz a gdy już Judka i Carlos przysięgli sobie miłość na zawsze zaczęło przebijać się słoneczko. Mieliśmy każde załamanie pogodowe, co niezwykle urozmaiciło cały reportaż. Śmiem stwierdzić, że było jak w bajce!

Przygotowania z małym chaosem w tle, jak to zazwyczaj w takich momentach bywa. Swój do swego ciągnie, te stwierdzenie idealnie wpasowuje się w naszą współpracę. Mnóstwo energii, trochę chaosu, dużo rozmów i śmiechu.

Judyta i Carlos zadbali o każdy możliwy detal, coś na czym zależało nam wszystkim.

Kościół, w którym odbywają się raptem trzy śluby rocznie, sama wciąż nie dowierzam, że mogłam tam być. Praia de Miramar, magiczne miejsce usytuowane nad samym oceanem. Fale tak ogromne, że przykrywały prawie cały malutki kościółek co za tym idzie… Kilku gości również zaliczyło kąpiel. Trochę się naśmialiśmy. W portugalskiej tradycji Panna Młoda musi się spóźnić na swój ślub, więc czas oczekiwania przed kościołem był naprawdę na krawędzi, oczywiście z przymróżeniem oka. 😉

Ceremonia odbywała się w dwóch językach. Judyta i Carlos przysięgali sobie miłość po polsku i portugalsku. Wyjście było oczywiście w biegu, by Państwo Młodzi nie zaliczyli kąpieli, sami zobaczycie poniżej.

Nadszedł czas wesela. Znowu niezwykłe, bajkowe miejsce! Również nad oceanem, z widokiem na zachód słońca. Czy można oczekiwać więcej? Właśnie wtedy, gdy Judyta i Carlos dojechali do Set Lounge – Azurara  wyszło słońce, uwierzycie lub nie – to była najpiękniejsza złota godzina jaką widziałam w swoim życiu, do tego światło unosiła mgiełka oceanu. Było naprawdę magicznie.

Wesele, hej wesele! Impreza do białego rana! Wszyscy zamienili szpilki na klapki, które przygotowała Para Młoda dla swoich gości i nadszedł czas na tańce i hulańce. Nie będę więcej opowiadać, bo mogłabym w nieskończoność, mam nadzieję, że całą historię zobrazują Wam zdjęcia. Zapraszam do oglądania!

Ten dzień był przepełniony dobrą energią, szczyptą wzruszenia, dużą dawką uśmiechu do samego końca.

O oprawę zadbali:

Make-up : Karolina Kuklińska

Film: KRAVCFILM  , obejrzyjcie koniecznie teledysk z tego dnia

Suknia: Jarlo London

Garnitur: Bytom

Miejsce ceremonii: Praia de Miramar

Miejsce wesela: Set Lounge – Azurara

Dekoracje: Set Lounge – Azurara

Oprawa muzyczna: Music Beats

Zaproszenia: Amelia Wedding

Jedwabne wstążki: Shy Ribbons

Pudełko na obrączki: Corten Design

Obrączki: Jubiler Kotkowiak

Zdjęcia : FotoSobotka

 

Jeśli podoba Ci się reportaż i chciałbyś bym to ja uwieczniła Twój Dzień zapraszam do kontaktu

No Comments

Post A Comment